czwartek, 12 kwietnia 2012

rozdział 3

No no widzę, że coraz nas więcej hehe xd
No ale może z czasem będzie lepiej xd
Zapraszam na kolejny rozdział.


3 rozdział

  • Ekhem cześć – przywitał się ze mną zarumieniony Harry.
    Spojrzałam na niego i spuściłam lekko głowę chichocząc. Nie wierzę, po prostu nie wierzę !
  • Emm no hej ;)
  • Tem no, więc mówisz, że lubisz nas tak? - zaczął nerwowo śmiać się loczek.
  • Hehehe..no tak. Ale co będziemy teraz rozmawiać o was? Myślałam, że chcesz trochę prywatności – uśmiechnęłam się. Odwzajemnił tym samym.
    Nie wiem jak to się stało, ale czułam się przy nim jak przy zwykłym chłopaku. Dziwne uczucie. Bo po pierwsze siedzę przy najcudowniejszym facecie na całym świecie, a po drugie dlatego, że ja nigdy nie miałam dobrych kontaktów z chłopakami. Poza tym nigdy go nie miałam..
  • Hehe..nie no nie będziemy. A o czym chcesz pogadać?
  • A nie wiem. Wiem tylko, że za chwilę mam trudny sprawdzian z matematyki i nie chcę dostać jedynki.
    Chłopak zdziwił się moją jakże zwykłą i przyziemną odpowiedzią. Ale jednocześnie zauważyłam, że ucieszył się z takiej normalnej rozmowy.
  • Oj wydaje mi się, że dostaniesz dobrą ocenę – uśmiechnął się.
    W tym momencie zadzwonił dzwonek. Żeby nie było żadnych podejrzeń, a także mnóstwa niepotrzebnych pytań, poszłam pierwsza pod klasę.
    Spotkałam Martynę lekko podekscytowaną.
  • Wiesz co, słyszałam, że gdzieś zniknął Harry. Laski czekające na autograf powiedziały mi, że widziały tylko 4 chłopców. Ciekawe gdzie się podziewał.
    Uśmiechnęłam się pod nosem i pomyślałam ` No też jestem ciekawa gdzie on był`. Na razie nie chciałam nikomu mówić, że właśnie spotkałam Harry;ego. Niech to pozostanie moją słodką tajemnicą.
  • Pewnie chciał chociaż na chwilę uciec o tej rzeczywistości. - powiedziałam
    Cały dzień minął mi na rozmyślaniach o dzisiejszym spotkaniu. To było nieprawdopodobne. Czułam się szczęśliwa. Nie mogłam dzisiaj zasnąć..Zresztą kto by na moim miejscu mógł? ;D
    Następnego dnia jak zawsze spotkałam się z dziewczynami o 7.30 i poszłyśmy do szkoły.
  • Znowu będę musiała patrzeć się na ten cudaśny i słodziaśny zespół. Niech oni wrócą tam skąd przyszli.! - zaczęła wyżalać się Ania.
  • Weź już przestań. Nie marudź cały czas. Może ich najpierw poznaj a dopiero później oceniaj. - powiedziałam
  • Taa tak jakbyś sama ich znała – przewróciła oczami Ania.
    A niby skąd ona może o tym wiedzieć? ;D
    Na długiej przerwie znów udałam się na ławkę, na której siedziałam wczoraj. Miałam cichą nadzieję, że On się pojawi. Po dziesięciu minutach straciłam ją. Ale uparcie siedziałam ze słuchawkami w uszach. Zamknęłam oczy i słuchałam piosenkę `Moments`. Kocham ją, zawsze przy niej mam dreszcze i ogarnia mnie taki smutny nastrój. Zaczęły lecieć mi łzy.
  • Heeej.! Co się dzieje ?!
    Nagle poczułam jak ktoś mną trzęsie. To był Harry.
  • O hej, sorki nie zauważyłam cię. - uśmiechnęłam się.
  • Czemu płakałaś? - zapytał zatroskany
  • Ja? Nie, nie płakałam.
  • Przecież widziałem.
  • A to..mam tak zawsze jak słucham jednej piosenki.
  • A jaka to piosenka? Chyba powinnaś ją usunąć jak sprawia, że lecą ci łzy.
  • A nie ważne, czasami mam taką potrzebę popłakać ;)
  • Pokaż mi ją!
    Zaczął mi wyrywać komórkę. Nie chciałam mu jej pokazać. W końcu kiedy zaczął mnie łaskotać, wyrwał mi ją z rąk.
  • Proszę nieee! - krzyknęłam
  • Oj przestań, nie wyśmieję cię przecież.
    No ja myślę..Wyśmiać własną piosenkę, to chyba byłby żart ;)
  • hmm...co ty tutaj masz..Ostatnio słuchane..One Direction – Momeeee..Oj.
    Zmieszał się loczek. Zarumieniłam się, nie miałam pojęcia co mu powiedzieć.
  • W takim razie to tak trochę jakbyś przeze mnie płakała. Przepraszam. - popatrzył na mnie czule.
    Znów się zaczerwieniłam.
  • Nie przestań, to nie twoja wina.
    Siedzieliśmy chwilę w ciszy. Na szczęście przerwał ją dzwonek. Udaliśmy się pod klasę. Tym razem to on poszedł pierwszy. W połowie drogi odwrócił się do mnie, pomachał mi i uśmiechnął się. Wtedy dopiero zdałam sobie sprawę, że właśnie znowu rozmawiałam z Harry;m Styles;em. Jeszcze ostatni raz rzuciłam okiem na jego cudne włosy i oczy. Skręciłam do Martyny i Ani.   

6 komentarzy:

  1. historia bardzo ciekawa, ale proponuje zamiane kropeczek na myślniki, bo to troche mylące. :) nie obraź się :) xx

    OdpowiedzUsuń
  2. super, czytałam już to opowiadanie, ale zgubiłam linka;/ kurde.. a jest zarąbiste. Fajnie, że ty do mnie weszłaś, bo go odnazłam :)
    Zapraszam: Jak ci się spodoba, dodasz do obs:? www.another-world-with-you.blogspot.com
    PS: KIEDY nowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jutro dodam nowy rozdział ;)
      a jak możesz przekaż dalej mój link bo chcę sprawdzić czy warto go wgl pisać ;)

      Usuń
  3. Łał ja to mam szczęście...
    Dobrze że zobaczyłaś mojego bloga bo dzięki tobie odnalazłam siebie i już wiem co ja tak naprawdę do kogoś czuję, ale dość gadaniny o mnie twój blog jest zaje*****. Proszę o kontakt jeśli będzie nowy rozdział!!!♥♥♥♥I LOVE YOU♥♥♥☺!!!
    Kocham ONE DIRECTION ( najbardziej Zayna i Harego ), ale bez urazy jak ktoś kogoś innego bardzo lubi!!!(Proszę o kontakt)Jakby co to ja jestem kotek1508 !

    OdpowiedzUsuń
  4. sama opowieść bardzo fajnaa *___* ale zgadzam się z STone On Fire, te kropeczki wkurzają, a po za tym tak się nie piszę. idę dalej <3

    OdpowiedzUsuń